sobota, 8 czerwca 2013

weszłam drugi raz do tej samej rzeki



Przyjdzie mi dzisiaj opowiedzieć najważniejsze momenty mojego życia człowiekowi, z którym znajomość zaczęła się trochę ponad tydzień temu. Swoją drogą, jak to jest, że czasami wolimy mówić o swoich problemach ludziom, których praktycznie nie znamy, niż tym, z którymi dzielimy codzienność?
Dlaczego tak ciężko jest mówić o uczuciach? Boimy się, że ktoś zabierze nam jakąś część nas, czyli zwyczajnie nie ufamy ludziom? Wylewamy swoje smutki na papier, lub tak jak ja w tym momencie na klawiaturę swojego biednego komputera. Wśród nas jest przecież tyle osób, którym moglibyśmy powiedzieć wszystko. Ja jednak jestem specyficzną osobą, potrzebuję naprawdę ogromnego poczucia bezpieczeństwa, żeby komuś powiedzieć najważniejsze przemyślenia z mojego życia, a w tym momencie pokazuję całkiem inną stronę. Cholernie się tego boję, bo powiedzmy, że od tego zależą dalsze relacje między kilkoma ludźmi. Najlepsze jest to, że już raz przez to przechodziłam i nie wyszło. Mówiono mi "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"- nie posłuchałam. Teraz tylko czekać na konsekwencje.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz